Wątki silnie rządzą naszymi emocjami. Nie jest to trudne, gdy na jaw wychodzą nowe motywy zbrodni i wielopokoleniowe tajemnice, a sytuacje, w które wplątani są bohaterowie, są kręte niczym tytułowy labirynt. Z drugiej strony, niejednokrotnie miałam wrażenie, że mogłabym usiąść przy stole z rodziną Sempere, którą znam niczym starych znajomych, natomiast nowe, niezmiernie wyraziste postaci nadały opowieści świeżości.
Historia wciąga i angażuje czytelnika. Porwie człowieka, który nie zna poprzednich części powieści, a powracającemu da uczucie sytości i chęć wybrania się ze swoim mentorem na Cmentarz Zapomnianych Książek.
"Labirynt Duchów" to niemal 900-stronicowa uczta, przepełniona magią i nostalgią, które skłaniają do refleksji, a barwny i zabawny język pisarza utrzymuje wszystko w poetyckiej konwencji. To idealna książka na jesienny wieczór, która rozpieści każdego czytelnika Zafona i pozostawi go z pytaniem "A co dalej?".
![]() | |
![]() |


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz