spływają po twarzy do utonięcia idąc zapłakany przez most chodź miałem głupie myśli Jestem jak gilotyna albo to tylko moje piepszenia myślenia zatraca ją mnie nie będę piepszył Ale nie będę się modlić, że nie daję rady w życiu chodź czuje że rozrywa mi płuca W te żyły pocięte ciemne noce i nękane łaski i amnestii teraz przepływają Piszę o tym chodź nie wiem po co :P
moje pierdolenie w kamieniu teraz Ja przestaje mój gniew i dumę
Rzeki opróżniania, wiatr wieje mi w włosy Choć miał truciznę i chciałem umrzeć
te myśli zaległych są Popiół wzrasta, smutek ustępuje
Raz zbudowałem sny przez dym będę krzyczeć gdy będę się dusił
Ale nie będę się modlić, Nie pozwolę płuc zatracić
Szkoda że takie krótkie ale ogólnie super pomysł na bloga,pozdrwawiam
OdpowiedzUsuńno troszkę krótkie. ale dziękuję
UsuńMasz bardzo fajne wpisy. Fajnie się je czyta. Ty je wymyślasz czy piszesz tak poprostu przykłady z życia tak jak ja np.opisuje swoje życie 😊😏
Usuńbardziej przyklady z zycia :)
OdpowiedzUsuń